Od zawsze uczyłaś mnie, że aby osiągnąć w życiu wiele, muszę iść za głosem własnego serca. Powiedziałaś mi, że mały człowiek, może zrobić coś wielkiego. Zawsze podążałam za Tobą, chciałam stać się właśnie taka, jaką wyobrażałam sobie Ciebie. Z biegiem lat zdałam sobie sprawę, że wcale nie byłaś idealna. Miałaś mnóstwo wad.
Poczułam rozczarowanie.
Ale wiesz? Z każdym kolejnym rokiem zaczynałam rozumieć więcej. Pojęłam, że na świecie nie ma ludzi bez skazy, że porażka, ukazując nasze słabości, przypominała nam o człowieczeństwie. Przypominała o tym, kim byliśmy, a kim teraz jesteśmy.
Chciałabym Ci za to wszystko podziękować. To Ty sprawiłaś, że w końcu podjęłam własną decyzję.
Żałuję tylko jednego – że tak długo zwlekałam, aby pozwolić sobie na to jedno uniesienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz